Dlaczego Alpy Bergamskie?

To mój subiektywny wybór NAJ Alp Bergamskich… … a pewnie jest ich znacznie więcej. Wyobraźcie sobie… … potok płynący środkiem urokliwej doliny, który przez tysiące lat wyrzeźbił w skałach wanny, a nawet baseny. O gładkich brzegach, głębokie, wypełnione krystalicznie czystą i zimną wodą. Szlak wiedzie raz z jednej raz z drugiej strony potoku. Momentami aż […]

Do trzech razy sztuka! Rysy

Na ten szczyt wybieraliśmy się razem – bo trudno powiedzieć, że próbowaliśmy wejść – już trzy razy. Pierwszy raz we wrześniu ubiegłego roku. Dzień po moim powrocie z Roztocza mieliśmy wstać o 4 nad ranem, godzinę później wsiąść do auta, dotrzeć do Palenicy Białczańskiej, pokonać asfaltową drogę do Morskiego Oka (bo zwykle to ona mnie […]

Prawie jak Tatry… Prawie!

Gdyby… Gdyby Włosi przyznawali obywatelstwo za zdobycie pewnej góry, ja byłabym już Włoszką. Gdyby… Weszłam na pewien niepozorny, choć bardzo piękny szczyt cztery razy. I czwarty raczej nie był ostatnim! Gdyby nie pewna dziewczyna, Agnieszka, raczej  nigdy bym o tej górze nie usłyszała. Ma niewiele ponad 1800 m npm. Bo są takie góry, które znają […]

Uwielbiam marnować czas

Przez dwa dni marnowałam czas. Nie było zakupów, gotowania, sprzątania. Nie zrobiłam nic twórczego. Ot, szłam sobie i się rozglądałam. I tak przez dwa dni i 65 km. W niedzielę wstałam przed świtem, weszłam na Wielką Rycerzową i czekałam na słońce. Potem skubnęłam jagód i wróciłam na drzemkę. Potrafię się spakować w 15 minut do […]

Mam kurtkę gore, to ją biorę!

Sierpień ubiegłego roku. Kierunek: Rohacze. Może pogoda nie zapowiada się rewelacyjnie, ale ja wierzę, że z każdą godziną będzie lepiej. Przecież sprawdzałam prognozę pogody. Dojeżdżamy do celu. Początek to spacer asfaltem przez Rohacką Dolinę – kropi. Przestanie – myślę. Zaczynamy podchodzić szlakiem – chmury się przewalają – jakże romantyczny widok. Na Smutnej Przełęczy fotka – […]

Szu, szu, szu

Zaczęło się niewinnie – od szu, szu, szu… Poprzedniej zimy, gdy przypadkiem jakimś spadł w Beskidach śnieg, rzuciliśmy się z Piotrem w góry. Najbliżej gdzie się da, ale żeby jednak były widoki i trochę wysokości. Najbliżej to Skrzyczne – dla odmiany Doliną Zimnika w kierunku na Malinowską Skałę. Tylko, że przed nami na ten pomysł […]

21 lat później…

Przeskakuję z kamienia na kamień. Pokonuję ostatnie metry niebieskiego szlaku. Już ją widziałam z góry, ale za chwilę znowu stanę na progu. Za chwilę. Bo przecież od ostatniego pobytu minęła zaledwie chwila. Chwila… liczę i liczę i nic innego mi nie wychodzi. Ta chwila to … 21 lat. Niemożliwe! Liczę jeszcze raz i inaczej być […]