Komar najlepszym trenerem jest!

Zielono mi… W moich „telewizorze” tylko zieloność. Kolejny poranek i kolejny wieczór spędzam wpatrzona w ten sam obraz. Na zmianę z widokiem na talerz i szklaneczkę z winem (to do kolacji), żeby trafić i niczego nie ulać. O, przepraszam – zmiana obrazu: bocian mi przeleciał przed nosem/oknem. Sielanka, gdzieś na końcu świata. Sielanka, dla tych […]

Zwiedzanie przez bieganie

Uwielbiam to doświadczenie. W nowym miejscu, o poranku, opuszczam ciepłe łóżko, wkładam buty biegowe (pozostałą część biegowego stroju też) i wyruszam na poznanie nowego. A że nie ruszam się bez butów biegowych nawet gdy wyjeżdżam zawodowo to w piątkowy poranek biegłam wzdłuż Odry. Dzięki cudownej lokalizacji hotelu, mieszkałam w centrum Wrocławia i mogłam zaplanować zwiedzanie […]